Untitled document
szkolenia, coaching, projekty HR - Centrum Szkoleń i Psychologii Biznesu
Centrum Szkoleń i Psychologii Biznesu - coaching, psychologia biznesu, szkolenia, ocena pracy
Forum dla uczestników szkoleń Centrum Szkoleń i Psychologii BiznesuCzat dla uczestników szkoleń Centrum Szkoleń i Psychologii Biznesu

Untitled document

Reguła autorytetu - zasady wpływu społecznego

Untitled document

Myślę, że większość z nas, nawet jeżeli teraz działa na własny rachunek to miała okazję (zwykle w początkach kariery zawodowej) pracować pod czyimś nadzorem.

Proszę więc teraz sięgnąć do swojej pamięci  - czy zdarzyło się kiedyś Państwu przeciwstawić szefowi, zakwestionować jakąś jego błędną decyzję? Przyznam, że ja dwa razy poprawiłem ewidentny błąd swojego przełożonego i po tym przez kilka dni moi współpracownicy spoglądali na mnie bardzo dziwnie.

Tak więc kto z Państwa potrafił się sprzeciwić autorytetowi władzy w firmie?

Tym z Państwa którzy podnieśli ręce gratuluję, są zdrowi, pozostali z Państwa niestety mieli okazję zachorować na podstepną chorobę: "kapitanozę".

Zanim wyjaśnię co to takiego „kapitanowa” to opowiem o pewnym eksperymencie który przeprowadził psycholog społeczny Stanley Miligram – którego poznaliśmy już dwa tygodnie temu przy okazji kiedy opowiadałem o teorii „świat jest mały” Od razu proszę osoby wrażliwe oraz małe dzieci o opuszczenie sali – ponieważ będzie nieco strasznie.

Badane w tym eksperymencie osoby otrzymywały rolę „nauczyciela” który miał sprawdzać zdolność uczenia się innego uczestnika badań poprzez czytanie  słów a następnie sprawdzanie ile zapamiętał uczeń. Jeśli uczeń odpowie prawidłowo, nauczyciel prowadzi badanie dalej, gdy uczeń odpowie źle - nauczyciel stosuje karę w postaci wstrząsu elektrycznego.

Następnie ucznia przeprowadzano do sąsiedniego pokoju, oddzielonego od laboratorium. Tam przywiązywany był do krzesła przez  eksperymentatora oraz nauczyciela. Przeguby ucznia podłączane były do elektrod.

Reguła badania przewidywała, że po każdej błędnej odpowiedzi siła wstrząsu będzie zwiększana, od 15V aż do 450V. Nauczyciel otrzymywał na początku jeden próbny wstrząs elektryczny o napięciu 45 V, który był odczuwany jako dość bolesny. Ponieważ pary słów były dość skomplikowane bardzo szybko zachodziła potrzeba ukarania ucznia dla którego rzeczywiście nie było to przyjemne doznanie. Nauczyciel słyszał okrzyki bólu, prośby o przerwanie badania a nawet informację o tym że ucznia boli serce – ale cały czas pracował pod nadzorem eksperymentatora więc aplikował kolejne wstrząsy. Oczywiście były osoby które wyłamywały się z eksperymentu – ale aż 65% osób było w stanie zaaplikować najsilniejszy wstrząs – po którym po stronie ucznia zapadała złowieszcza cisza.

Na szczęście w eksperymencie tym nikt nie tracił życia – nikt nawet nie cierpiał. Rolę ucznia i eksperymentatora odgrywali aktorzy – a prawdziwym badanym był nauczyciel. Eksperyment ten pokazał jak bardzo ludzie podatni są na działanie autorytetu – w tym wypadku autorytetu badacza – który za pomocą swojego władczego zachowania oraz prostych zdań typu „eksperyment tego wymaga-proszę kontynuować” jest w stanie doprowadzić do tego że możemy kogoś poddać silnym wstrząsom.

Na podstawie tego oraz późniejszych badań została poznana kolejna technika wpływu społecznego – czyli reguła autorytetu. Mówi ona o tym, , że jesteśmy bardziej skłonni słuchać wskazań i zaleceń osób, które postrzegamy jako autorytety. Regule tej ulegamy niemal automatycznie. Niestety, bardzo często mamy do czynienia z budowaniem tylko pozorów istnienia autorytetu ,np. poprzez odpowiedni strój czy luksusowe wyposażenie biura, co w rzeczywistości jest uleganiem nie tyle autorytetom, czyli osobom, a ich symbolom i oznakom.

A teraz pora wyjaśnić co to takiego kapitanoza. To również uleganie autorytetowi, ale do tego stopnia, że nie kwestionujemy nawet poleceń których wykonanie może być niebezpieczne. Niestety przynajmniej kilka katastrof lotniczych było spowodowanych tym, że załoga nie zakwestionowała błędnych decyzji kapitana, rejestratory nie zapisały nawet pytań „dających szansę poprawienia się autorytetowi” czyli np. „czy jest Pan pewien że mamy zniżyć kurs” Niestety z kapitanową mamy też do czynienia w służbie zdrowia gdzie autorytet lekarza jest tak silny że mimo pomyłki na jego polecenie podawane są złe leki.

Podobnie jak tydzień temu tak i teraz wspominam o tej regule nie po to aby Państwo od dziś przestali ufać wszystkim autorytetom – dobrze jest jednak aby nie ufać ślepo każdemu autorytetowi. Zawsze warto zadać sobie dwa pytania:

§   czy ten autorytet rzeczywiście jest ekspertem?

§   na ile można mieć do niego zaufanie (np. do jego uczciwości)?   

Pierwsze pytanie odciąga uwagę od symboli, a kieruje ją na dowody, że to jest autorytet; drugie doradza, że nie tylko wiedza się liczy.

A czy reguła autorytetu może być nam pomocna w prowadzeniu biznesu? Oczywiście że tak. Nie bez powodu pasty do zębów reklamują aktorzy przedstawiający się jako lekarze stomatolodzy, w innych ofertach spotykamy się ze stwierdzeniami typu „niezależni eksperci wykazali że…” Powoływanie się na autorytet własny, czy też ekspertów może utwierdzić klienta w przekonaniu że dokonuje dobrej decyzji i skłonić do transakcji

Na koniec życzę Państwu abyśmy nigdy nie zapadli na kapitanozę dla naszego dobra.

Zespół konsultantów CSiPB

Artykuł przygotowany na spotkanie katowickiej grupy BNI, której członkiem jest Centrum Szkoleń i Psychologii Biznesu.

 
Untitled document
WSPÓŁPRACUJEMY Z:

Insights Discovery

Professional Coaching Academy

Akademia Profesjonalnego Coachingu

Professional Coaching Academy

Untitled document
Wszelkie prawa do stron Centrum Szkoleń i Psychologii Biznesu zastrzeżone.
Copyright CSiPB 2008